Zarzut uczestnictwa w zagranicznych zakładach wzajemnych organizowanych przez Internet – art. 107 § 2 k. k. s
Wstecz

Zarzut uczestnictwa w zagranicznych zakładach wzajemnych organizowanych przez Internet – art. 107 § 2 k. k. s

 Wielu użytkowników Internetu, grających w popularne zakłady sportowe organizowane przez znane serwisy bukmacherskie, została zaskoczonych wezwaniami wzywającymi ich do stawiennictwa w charakterze podejrzanych. Podstawowym zarzutem organów karno-skarbowych względem graczy było naruszenie przepisów art. 107 § 2 k.k.s. Dogłębna analiza prawnicza problemu wskazuję, że tezy aktów oskarżenia bądź zarzutów mogą być efektem błędów legislacyjnych niż rzeczywistym złamaniem przez użytkowników norm prawa karno-skarbowego.

 W odniesieniu do przywoływanego powyżej przepisu art. 107 § 2 k. k. s zasadniczą kwestią jest dokonanie wykładni pojęcia zagraniczny zakład wzajemny. Warto zwrócić uwagę, że art. 107 § 2 k. k. s nie był przepisem nowelizowanym od 1997 roku i zasadniczo do pojawienia się podmiotów oferujących usługi bukmacherskie przez Internet, nie był obecny w znacznym stopniu w praktyce sądowej. Od 1997 roku sytuacja polityczno – prawna RP w sposób znaczący uległa zmianie. Akcesja w 2004 roku do struktur Unii Europejskiej spowodowała przewartościowanie wielu pojęć używanych w dotychczasowych aktach prawnych. W ramach tego procesu nie doszło jednakże do zmiany treści art. 107 § 2 k. k. s, który do dnia dzisiejszego operuje pojęciem zagranicznej gry losowej. Wywołuje to określone wątpliwości interpretacyjne, gdyż przepis ten w swej wykładni literalnej nie rozróżnia pojęcia zagranicznego zakładu wzajemnego od zakładu wzajemnego mającej miejsce na terytorium jednego z Państw Unii Europejskiej. Tymczasem zgodnie z orzecznictwem dawnego ETS (współcześnie TSUE) świadczenie usług bukmacherskich przez Internet jest świadczeniem usług w rozumieniu art. 56 Traktatu of Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (sprawy Schindler oraz Gambelli). Czy oznacza to, że działalność podmiotu świadczącego usługi bukmacherskie posiadającego zezwolenie na terenie innego Państwa Członkowskiego automatycznie oznacza możliwość legalnego funkcjonowania na terenie całej Unii Europejskiej? Odpowiadając na to pytanie należy zwrócić uwagę, że świadczenie usług może podlegał pewnym ograniczeniom w każdym Państwie Członkowskim np. z uwagi na względy moralności czy interesu publicznego. Zwrócić należy uwagę, że korzystanie z zakładów wzajemnych przez Internet może wywoływać pewne niepożądane z punktu widzenia moralności (zwłaszcza młodzieży) ułatwienie w nierozsądnym dysponowaniu własnymi środkami – stąd Państwa Członkowskie mają możliwość wprowadzenia ograniczeń w tym względzie, także poprzez zakaz urządzania zakładów przez Internet. Polski ustawodawca wskazał w art. 29a ustawy hazardowej, że zakaz uczestnictwa w grach organizowanych przez Internet nie jest absolutny – nie dotyczy bowiem podmiotów posiadających stosowne zezwolenie. Oznacza to, że istnieje na terytorium RP możliwość legalnego świadczenia usług bukmacherskich przez Internet. Należy jednakże zaznaczyć, że do nowelizacji ustawy hazardowej i wprowadzenia art. 7a w 2015 r., tj. do dnia 3 września 2015 roku, polska ustawa nie zezwalała podmiotom posiadającym siedzibę w innym kraju członkowskim na uzyskanie stosownego zezwolenia. W ten sposób RP naruszyła prawo wspólnotowe, poprzez wprowadzenie przepisu jawnie dyskryminującego zagraniczne podmioty gospodarcze z uwagi na położenie siedziby przedsiębiorstwa.  Złamano w ten sposób, wynikający z orzeczenia C 55/94 w sprawie Gerhard, pierwszy warunek oceny możliwości ograniczenia przez prawo krajowe zasady świadczenia usług jakim jest jego niedyskryminujący charakter w stosunku do przedsiębiorców z obszaru UE jak ich konsumentów.

 Podstawowym błędem legislacyjnym ustawodawcy podczas prac nad ustawą hazardową było zaniechanie umieszczenia w tym akcie prawnym odrębnego rozdziału poświęconego sankcji karnej za naruszenie przepisów ustawy. Obecnie obwiązująca konstrukcja karania sprawców za czyny popełnione niezgodnie z normami ustawy hazardowej przewiduję tzw. uzupełnienie znamion istniejącego od 1997 roku kodeksu karno-skarbowego odpowiednim odesłaniem od ustawy hazardowej. Powyższe rozwiązanie prowadzi do poważnych problemów interpretacyjnych przepisów kodeksu karno-skarbowego, które nie powinny być rozstrzygane na niekorzyść obywateli(oskarżonych) z uwagi na zasadę pewności prawa, o czym wielokrotnie rozstrzygał Trybunał Konstytucyjny (vide wyrok TK z 13 września 2011 r., P 33/09). Zwłaszcza w dziedzinach, w których staranność legislacyjna winna być na najwyższym poziomie – a bez wątpienia do takich zaliczają się normy prawa karnego z uwagi na ich konsekwencje względem obywateli – wszelkiego rodzaju błędy legislacyjne oraz wynikające z powyższego wątpliwości interpretacyjne winny zobowiązać organy państwa bądź do takiej zmiany prawa aby otrzymało ona prawidłowy kształt bądź też powstrzymania się od stosowania tych przepisów z niekorzyścią dla obywateli.

Pozostaje aktualna także kwestia stosowania w powyższych sprawach obrony polegającym na tzw. błędzie co do karalności czynu. Zasada ignoratia iuris nocet jest w przypadku kodeksu karnego skarbowego kształtowana inaczej niż w przypadku prawa karnego. Wyższy stopień skomplikowania norm, wymagający często określonych przesłanek i kwalifikacji by wypełnić znamiona danego typu przestępstw karno – skarbowych, powoduję, że możliwość ich przywołania jest o wiele bardziej prawdopodobna niż w przypadku „konwencjonalnych” przestępstw. Należy zwrócić uwagę, że okoliczność stosowania art. 10 § 4 k. k. s (błędu co do karalności czynu) w przypadku spraw dot. uczestnictwa w zakładach bukmacherskich organizowanych za pośrednictwem Internetu jest jak najbardziej dopuszczalna z uwagi na szereg okoliczności. Po pierwsze, korzystanie ze strony bukmacherskich, funkcjonujących w języku polskim stwarzała wrażenie, że podmiot ma siedzibę bądź stosowny oddział na terytorium RP bądź też ma przynajmniej stosowne zezwolenie. Po drugie, powszechne było przekonanie o legalności tego typu działań, umacniane pojawieniem się znanych osób związanych ze sportem jako swoistej „reklamy” bukmacherskich strony internetowych. Po trzecie firmy te prowadziły szeroką kampanie informacyjno – reklamową na polskich portalach (głównie o tematyce sportowej) co nie spotykało się z reakcją odpowiednich służb (np. zamknięciem danej domeny, czy też złożeniem stosownego ostrzeżenia dostępnego publicznie), uświadamiając grających w błędnym ale usprawiedliwionym przeświadczeniu o legalności zakładów przez Internet. Po czwarte, od przeciętnego użytkownika nie można wymagać podwyższonego stopnia wiedzy na stricte specjalistyczne zagadnienia związane z przepisami ustawy hazaradowej i kodeksu karno – skarbowego, tym bardziej w  zakresie, jakim budzą one wątpliwości co do zgodności z prawem wspólnotowym.